Zmieniłam proszek do prania na bezzapachowy, dokładnie 6 tygodni temu. Dermatolog z NFZ wspominał o tym przy zmniejszaniu maści.
Co zmieniłam:
– proszek bezzapachowy, bez zmiękczacza
– dodatkowe płukanie, +1 cykl
– pranie w 40 stopniach, nie w 60
Zapisuję to w notatkach w telefonie razem z dietą. Po 6 tygodniach mniej podrażnień na pościeli, rano budzę się bez zaczerwienienia na przedramionach.

Zaskoczyła mnie różnica w cenie, to tylko około 3 zł na pranie!
Czy ktoś zauważył podobnie po zmianie proszku?
