Od 2 tygodni telefon zostaje na noc w kuchni, nie w sypialni, a ja zamiast przewijać biorę książkę z półki!
Oczy zamykają się szybciej, ale budzę się koło 4 i już nie zasypiam, bo akurat wtedy kot skacze mi na łóżko, więc może to tylko u mnie tak jest, że jedno się poprawiło a drugie zepsuło.
Cały dzień siedzę przy komputerze, więc nie wiem czy to praca robi swoje, czy w moim wieku już tak jest.
Zastanawiam się czy zmienić jeszcze coś wieczorem, czy to wybudzanie samo minie, jak to u Was wygląda?
