← Lista

Razem ›Moje sposoby

[Zrobione] Ogród do 18:00, zasypiam wcześniej

Odkąd jestem na emeryturze, siedziałem w ogrodzie do zmroku i potem nie mogłem zasnąć długo po północy, więc zacząłem zamykać narzędzia równo o 18:00, bez względu na to, ile jeszcze zostało do zrobienia.

Pierwsze dni bolały, bo ręce same wracały do grządek, ale po jakimś czasie głowa robi się „pusta” wcześniej i sen przychodzi sam, bez telefonu w łóżku.

Wieczorem siedzę teraz na tarasie z herbatą, a rano mam więcej siły do pielenia niż wtedy, gdy kładłem się o świcie.

Krótko mówiąc, stała godzina końca pracy pomogła bardziej niż liczenie owiec.

Komenty 0

  • Brak komentarzy.
Zobacz wszystkie wpisy →