← Lista

Razem ›Moje sposoby

[Zrobione] Podzieliłam gotowanie na 2 dni, nie na raz

Pisałam dziś rano o tym, że lunch wyszedł mi trzy na pięć w tym tygodniu, i w komentarzu ktoś napisała, że przy zmianach u niej czasem wychodzi dwa na siedem.

Pomyślałam, że chyba sama siebie oceniam za surowo przy dzieciach i pracy, więc po obiedzie spróbowałam inaczej – nie gotowałam na raz na cały tydzień, tylko podzieliłam na 2 dni.

Po pierwsze, w niedzielę zrobiłam tylko bazę, kaszę i warzywa pod spód, bez mięsa.
Po drugie, mięso dogotowywałam w środku tygodnia, na spokojnie, kiedy dzieci już spały.

Wyszło tak, że nie czułam tej presji, że muszę mieć wszystko na raz, no i paradoksalnie lunch wyszedł częściej niż wcześniej, mimo że włożyłam w to mniej czasu za jednym razem.

Mąż zresztą zauważył, że mniej biegam po kuchni wieczorami…

Jeszcze nie wiem, czy to się utrzyma przy większym chaosie, ale na razie ten podział 2 razy w tygodniu robi dla mnie więcej niż jedno wielkie gotowanie w niedzielę.

Komenty 3

  • Kojąca Herbata10.16

    No właśnie, ten podział na 2 dni brzmi sensowniej niż to jak ja to robię… przy zmianowym grafiku nigdy nie wychodzi równo, raz gotuję wszystko w niedzielę a raz wogóle nie mam na to siły przez cały tydzień.

  • → Kojąca HerbataCichaMietaAutor10.17

    @Kojąca Herbata: u mnie przy pracy i dzieciach czasem też tak wychodzi, że w niedzielę mam siłę tylko na bazę. Przy zmianach to pewnie trudniej ułożyć na stałe 2 dni, masz jakiś dzień, który zawsze wolny?

  • → CichaMietaKojąca Herbata10.17

    Niestety nie, przy moim grafiku nigdy nie jest tak samo.

Zobacz wszystkie wpisy →